|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Pierwszy kontakt
Nasz 19-tygodniowy maluszek postanowił w niedzielę wieczorem się z nami przywitać. Wzruszyło nas to tym bardziej, że czekał spokojnie do chwili, gdy nasza rodzina będzie już w komplecie (Ania w niedzielę wróciła z tygodniowego odpoczynku w spokojnych, wiejskich okolicach). Wziął nas, cwaniaczek, z zaskoczenia. Podczas spokojnego relaksu przed telewizorem po prostu sprzedał pierwszego kopniaka swoimi kilkucentymetrowymi nóżkami. A potem tak się rozkokosił, że machał nóżkami jeszcze pół godziny. Czując te delikatne, ale całkiem wyraźne kopniaki, po raz pierwszy poczułem bardzo silną więź z tym małym człowieczkiem rosnącym w brzuchu mamy. Do tej pory mogłem go tylko oglądać na zdjęciach usg. Może to dziwne, ale prawie w ogóle nie czuję strachu przed ojcostwem. Prawie... (jasne, że pewne lęki mam, ale to temat na oddzielną dyskusję). Strasznie się cieszę, że z nami jesteś, maluszku* :) ----------- Luteczek wtorek, 17 sierpnia 2004, luteczek123
Komentarze
2004/10/07 10:12:08
My chcemy akcji! My chcemy nowych wpisów! My chcemy akcji! My chcemy nowych wpisów! My chcemy akcji! My chcemy nowych wpisów! My chcemy akcji! My chcemy nowych wpisów! My chcemy akcji! My chcemy nowych wpisów! My chcemy akcji! My chcemy nowych wpisów! My chcemy akcji! My chcemy nowych wpisów! My chcemy akcji! My chcemy nowych wpisów! My chcemy akcji! My chcemy nowych wpisów! My chcemy akcji! My chcemy nowych wpisów! ...
|
Przeżywasz właśnie najbardziej emocjonujący serial swojego życia, a nie dzielisz się nim. Tyle się dzieje, a Ty wszystko zagarniasz dla siebie. Ładnie to tak?